Hejka ♥
Wróciłam już w niedzielę, w jednym kawałku, chociaż z lekko ułamaną psychiką. Co się stało mówić nie będę, ponieważ, nikt nie chciałby aby to wyszło na jaw. Przynajmniej nauczyciele nie wiedzą, tyle wystarczy. W każdym razie już pierwszego dnia Milka grała sobie w siatkówkę, piłką do kosza, w pokoju. Oczywiście bez pokrzywdzonych się nie obeszło, a mianowicie była to lampa. Następnego dnia kilka osób wyrwało drzwi z zawiasów, a psychiczny chłopiec usunął mi wszystko z karty pamięci, yafud. Koniec końców, Milce budżet zmniejszył się o prawie połowę, właściciel uznał, że drzwi działają więc jest spoko, oraz mamy z Atram przyjaciela-geja.
Tak się właśnie kończą majówki w czerwcu.
Pis joł.


