Hay!
Dzisiaj wróciłam (w końcu) do domu. Uff.. Jak ja się najeździłam... Jestem zmordowana, ale warto było :) Dzisiaj musiałam wstać o szalonej godzinie, żeby zdążyć na autobus. Pocieszało mnie tylko to, że 'w autobusie nie będzie ludzi'. No bo kto jeździ o 6 rano, autobusem który jedzie 5 h.? No kto? WSZYSCY! Cały autobus był zapchany, koło mojej siostry jechał tajemniczy zwierzak w klatce... <ok> x_x
No dobra, dość o mnie, co tam u Was? Jak minęły święta? Prezenty full-wypas czy choinkowe "skarpetki"? :) Ja jestem w pełni zadowolona, święta udane <najadłam się jak cholera>, a prezenty cud, miód, malina. A ja jestem chwalipięta, więc prezentami się pochwalę, a co!
- The Sims 3 - Cztery pory roku
- Spodnie rurki, czarno-białe, w azteckie wzory (H&M)
- Top dłuższy z tyłu, krótszy z przodu, z nadrukiem (H&M)
- Hokeiści (taka gra, nawet podobna do piłkarzyków, tylko inna :D)
- Kurtka jeansowa
- Cudowny kuferek
- Różnie pierdółki
- Słodycze
- Tajemnicze pudełeczko świąteczne
i...
KASA! ^^
Nie mam zdjęć bo po co aparat ma być naładowany, prawda? ;/
No, a jakie plany na sylwestra? Ja idę w trzy różne miejsca, dziko, nie? =^_^=
No to... Do zobaczenia w nowym roku! :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz