Heii!
Wiosenne porządki bez wiosny?
Zawsze spoko.
Ostatnio, w ramach generalnego sprzątania, przeglądając szafki, znalazłam parę fajnych zapomnianych rzeczy. Na przykład pierwszą parę kolczyków które zrobiłam jak miałam 7 lat, moje pierwsze pióro w Kubusia Puchatka czy bransoletkę od najlepszej przyjaciółki z dzieciństwa z którą kontakt mam teraz jako-taki.
Znalazłam głęboko upchane zdjęcie z pierwszej klasy i tak mnie na przemyślenia wzięło. Jestem w ostatniej klasie, zaraz wszyscy rozejdą się do innych szkół, klas. Bo przecież nawet jak pójdziemy do tej samej szkoły, tyle, że będziemy w innych klasach, to, to już nie będzie to samo. Nasza znajomość ograniczy się do zdawkowanego 'cześć', nie padniemy przecież sobie w ramiona przy nowych kumplach z klasy. :c I to jest najgorsze.
A skoro jesteśmy przy smętach, to pomarudzę na pogodę. Bardzo oryginalnie :D
Śnieg, śnieg wszędzie! W sumie to nie jest nawet śnieg tylko zakompleksiona woda, która udaje śnieg xD
(c) by me
-----
Dobra koniec pieprzenia >D
W sobotę byłam na zakupach życia. Serio. Wydałam razem z mamą ponad 700zł w jednym sklepie, rekord, proszę państwa, rekord. A to jeszcze nie wszystko! Za to, że wydałyśmy tyle kasy, dostałyśmy kupon na drugi bilet gratis do Legolandu, Heide Parku, Madame Tussauds i innych mniej ciekawych rzeczy. Szkoda tylko, że w M.T byłam a do Legolandu jadę jeszcze w tym tygodniu >D Ale zainteresował mnie ten Heide Park. Bardzo możliwe, że w wakacje, może w urodziny tam pojadę ;D
-----
Teraz na serio koniec pieprzenia xD
Ja się z wami żegnam, miłego poniedziałku ;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz