Cześć!
Miałam wielkie plany co do piątku, posprzątać w pokoju, odrobić lekcje, pouczyć się.
I co? I dupa!
Złapał mnie taki katar, że ho ho i jeszcze dalej. Na dodatkowym angielskim zasmarkałam pani 2 paczki chusteczek .-. dafuq? Więc siedzę sobie na dragach, w o pięć rozmiarów za dużej bluzie, przykryta kocykiem z pięcioma pustymi kubkami po herbacie przed nosem i gram w Simsy.
o lol.
Ale na szczęście jest piątek, jedyna pozytywna myśl!
Oops, jest już sobota, dżizas, pierwsza w nocy, wszyscy myślą, że śpię.
A i tak w ogóle to dzisiaj moja przyjaciółka ma przyjęcie i rodzice straszą, że nie pójdę!
Grrrr...
Najwyżej wyskoczę oknem! :D
A i nowy nagłówek jest 'w drodze' ten co widzicie w tej chwili jest przejściowy.
Tak, wiem post bez ładu i składu i w ogole trele-morele, ale wybaczycie, prawda? ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz