wtorek, 26 lutego 2013

Ferie, ferie i po feriach

Ave legiony, sława i chwała!

Jak wam minęły ferie?
Ja je wczoraj skończyłam, ale do jutra są rekolekcje, więc płaczu nie ma :D
Z resztą, nawet dziś nie poszłam do kościoła, ja zła, buahaha.
Byłam na obozie snowboardowym z Martą. Ogólnie było zacnie tyle, że dostałyśmy pokój na najwyższym, czwartym piętrze, na samym końcu korytarza. Ha! Ciężko to nazwać pokojem, to była raczej klitka w której gdy wstajesz z łóżka, walisz głową w sufit ಠ_ರೃ
Na Kropówkach byliśmy 2 razy (chodźmy do maka!) więc wyczaiłam za dwie dyszki taką oto zajebistą koszulkę:
sorry, że nie wyprasowana ;D
A przyjaciółce kupiłam to:
chyba właśnie zepsułam jej niespodziankę, bo zapewne to czyta ;_____;
Znajcie łaskę pana i paczcie jak wymiatam na desce
wymiatam siedząc ;D
Ogólnie czuję się tak jakoś... Dziwnie, zmulona.
Nie wiem co się dzieje wokół mnie.
Wyglądam mniej-więcej tak:
Shiro the Cool Cat
Wracam do rozwiązywania próbnych testów, 
żegnam, 
ozięble.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz